Taka refleksja nasunęła mi się po upublicznieniu informacji o udostępnieniu kolejnej (jeszcze testowej) wersji platformy .NET. Zwana niepozornie Service Packiem 1 do .NET 3.5 i Visual Studio 2008 zawiera tymczasem tak istotne zmiany, jak:
Choćby przez sam wzgląd na Entity Framework dziwi mnie trochę polityka nazywania kolejnych wersji platformy. Czyżby przygotowywana w ramach inicjatywy Oslo, platforma .NET "V4" miała być dystrybuowana jako hotfix?
może po prostu co za dużo buzzu to nie zdrowo? I ew. koszty migracji z VS 2008 na VS 2008+ mogłby by być za duże?
Coś w tym jest, coraz trudniej przebić się z istotnymi informacjami. Ale jako purystę martwi mnie dewaluacja kolejnych release'ów, choć w dzisiejszym świecie to raczej oznaka staroświeckości. Przecież dziś nikt nie wymaga od produkcyjnych rozwiązań osiągnięcia wersji 1.0 :)
Jeżeli ktoś miałby wątpliwości, że lato to okres posuchy dla programistów, poniżej krótki spis istotnych