Z tym pytaniem ruszyłem na wczorajszą KreoAulę, lokalne i dość unikalne miejsce spotkań dla “kreatywnych”. Idea ciekawa, pokazująca przy okazji, jak ewoluować mogą spotkania barcampowe, koncentrujące się do tej pory głównie wokół nurtu biznesowego. Przyznam szczerze, pomimo bardzo zachęcającej agendy bałem się trochę konfrontacji z tzw. środowiskiem. Nie wnikając w tej chwili w niuanse dotyczące przełamywania stereotypów i subkultur (wciąż uważam, że łatwiej rozpoznać na ulicy designera niż programistę), zachęcam brać techniczną – idźcie na KreoAulę! Szczególnie jeśli lubicie odkrywać zupełnie nowe horyzonty. Dla mnie były nimi:
Czy Microsoft stoi w kącie? Sądząc po opiniach prymat Adobe wydaje się niezachwiany, ale…polecam na przykład wypuszczony niedawno przez Live Labs projekt Infinite Canvas. To takie świeże spojrzenie na prezentację własnych historii w sieci, z którego skorzystał m.in. sam Neil Gaiman: