Po ostatniej edycji najbardziej utytułowanego I zapewne największego polskiego festiwalu zostały już tylko wspomnienia. Tegoroczne koncerty miały jednak dodatkowy smaczek – część z nich po raz pierwszy transmitowana była na żywo poprzez stronę imprezy. Ponieważ dane mi było uczestniczyć w przygotowaniach organizacyjnych tego przedsięwzięcia myślę, że warto podzielić się kilkoma smaczkami:
PS. Serdeczne podziękowania dla Krzysztofa Bartkowskiego z firmy Insys za udostępnienie unikalnych zdjęć z pola walki. Dzięki niemu wiemy już częściowo, co oznacza mityczny “backstage”.
Wygląda imponująco, a główne stanowisko dowodzenia - pełna profeska.
Może za rok już położą światłowody?
ta hondziora!
pozdro dla InSys
Miałem zupełnie przypadkowo okazję porozmawiać trochę z jednym z panów z jednostki wojskowej (jakby nie patrzeć to teren militarny). Swiatłowody to ostatnia rzecz, której bym się tam spodziewał ;)
No to za rok Opener dla BizSparkowców za darmo :)
Jak dla mnie to wszystko zmierza ku ciągłej transmicji. Jakby się okazało za rok, że całość bedzie transmitowana, to pewnie ze dwadzieścia procent fanów będzie wolało zostać w domu. I tu widzę pewne ryzyko dla takich imprez. Choć generalnie sama idea jest w porządku (nie każdego stać, nie kazdy może przyjechać).