Ostatnie pół roku to okres dużych zmian w moim życiu. Zarówno tych prywatnych (m.in. przeprowadzka) jak i – znacznie ciekawszych – służbowych. Dokładnie od pierwszego września moje obecne stanowisko to CEE Windows Azure Technical Solution Professional. Po kolei więc:
Dlaczego więc wracam do blogowania? Bo temat “cloud computing” pomimo, że gorący nie ma jeszcze wystarczającej, polskojęzycznej literatury***. Bo Platform as a Service – wierzę w to głęboko – ma szansę być czymś więcej niż tylko ulotnym trendem w branży IT. Bo zamiast po raz n-ty odpowiadać na te same pytania wolę wysłać po prostu właściwy link. Bo Polacy nie gęsi, a sukcesami warto się dzielić. I’m back!
* Już samo słowo “Azure” potrafi sprawiać psikusa. Część z moich kolegów wymawia je “Azur”, mnie bliższy jest francuskobrzmiący “Ażur”. Początkujący walą prosto z mostu “Azure”, puryści zaś powinni być może rozważyć pełną nacjonalizację, czyli Lazur.
** Uprzedzając pytania dotyczące definicji terminu “duże przedsiębiorstwo” – lista takich podmiotów jest określana wewnętrznie raz do roku i w pełni arbitralna. To wiele upraszcza.
*** Jedna książka wiosny nie czyni...