Welcome to MSDN Blogs Sign in | Join | Help

News

.NET Micro Framework w otwartych źródłach

image

Kolejne ogłoszenie około PDC’owe. Jak w tytule, w .NET Micro Framework otwarto źródła. Projekt od świeżo wypuszczonej wersji 4.0 jest udostępniony wraz z źródłami na licencji Apache 2.0.

Więcej informacji znajdziecie na Port 25.

PDC09 – dzień przedkonferencyjny

PDC09 dla mnie się już rozpoczęło od dnia przedkonferencyjnego.
Aktualnie przebywam na warsztatach dotyczących tworzenia aplikacji lepszej jakości za pomocą Visual Studio 2010. Za tytułową lepszą jakością kryją się oczywiście nowe narzędzia dla architektów i analityków, które zdąrzyłem już omówić na MTS 2009.

Beta 2 wprowadza dużo drobnych poprawek, które jeszcze bardziej usprawniają codzienną pracę. Postaram się dzisiejszego wieczoru opisać parę konkretnych scenariuszy, gdy przerobię już tę więdzę, którą aktualnie nabywam. Szykuje się duża aktualizacja tego, co pokazałem już w Warszawie.

Na warsztacie zdąrzyłem już zadać parę trudnych pytań, które sam dostałem na MTS. Niestety nie dostałem zbyt precyzyjnych odpowiedzi. Głównie przez to, że warsztat jest prowadzony przez partnera Microsoft w USA, a nie przez DevDiv z MS. Oznacza to, że pytania te będę musiał powtórzyć Cameronowi Skinnerowi, gdy w końcu uda mi się go spotkać przy okazji jego sesji.

Dwa pytania jakie zadałem to: importery,konwertery diagramów z innych formatów (od aplikacji 3rd party) do Visual Studio. Tutaj trenerzy niestety odesłali mnie do DGML, będę temat drążył dalej.
Drugie moje pytanie dotyczyło wsparcia narzędzi do modelowania dla Native C++. Niestety, zostały zaprojektowane dla .NET Framework (managed code).

Mam nadzieję, że Cameron Skinner będzie umiał konkretniej odpowiedzieć na te i inne pytania w jakże interesującym dla mnie i dla was temacie. :)

Poza warsztatem przy porze śniadaniowej miałem okazję porozmawiać z innymi ciekawymi personami w naszej centrali. Pierwszą osobą jest chociażby Frank Arrigo, bardzo znana osoba w Australijskim półświatku informatycznym. Przed godziną skończyłem też ciekawą pogawędkę z Scottem Gurthie. Udało mi się dowiedzieć paru ciekawych rzeczy, o których będzie opowiadał w środę, 18 listopada, na swojej sesji otwarcia.

Nie zdradzę wam szczegółów (lubię swoją pracę mimo wszystko :>), natomiast napewno mogę was zachęcić do oglądania tej sesji, będzie online. Szczegóły znajdziecie na tej stronie.

Własne wrażenia na żywo z PDC niniejszym ogłaszam otwarte.

Drogi Internecie, długą przebyłeś drogę

Krótka notka nostalgiczna, ciekaw jestem czy ktoś z was pamięta taką stronę:

image

Teraz oczywiście wyglądamy tak:

image 

Pierwszy screen przypomina mi, jak sam odkryłem takie dziwne coś jak.. Internet, w Anno Domini 1996 roku.

Trochę lat upłynęło jak widać na załączonych obrazkach. Te dwa obrazki dzieli różnica ponad 15 lat. Porównując je macie jakąś propozycję Internetu (Web) w 2030 roku? Mam na myśli wizualną propozycję oczywiście.

Parę starych debat odgrzebałem, ale do poczytania. Jakiś kreatywny grafik? :>

“Oslo” przechodzi do SQL Servera

Jeśli ktoś z was interesuję się Oslo, to nie powinien nie kojarzyć osoby Douglasa Purdy.

Doug, na swoim blogu ogłosił dalsze plany wobec tej technologii. Nazwa kodowa “Oslo” zmienia się w SQL Server Modelling. Czyli Oslo będzie kolejnym komponentem w SQL Serverze.

W sumie to nie dziwi mnie to znacząco, wiele razy pytany o Oslo odpowiadałem, że ta technologia zanim zostanie ubrana w jakikolwiek sposób w produkt może parę razy zmienić pozycjonowanie i swój charakter.

Doug na swoim blogu bardzo dobrze tłumaczy tę decyzje. Na najbliższym PDC będzie parę sesji w tym temacie. Poza Douglasem Purdy prezenterami będą między innymi Don Box, a to już reklama sama w sobie. W kolejnym wpisie Doug dostarcza garść ciekawych linków z komentarzami prasy.

Lista prezentacji dotyczących “Oslo” na PDC 09:
* Microsoft Project Code Name “M”: The Data and Modeling Language
* Building Data-Driven Applications Using Microsoft Project Code Name "Quadrant" and Microsoft Project Code Name "M"
* Microsoft Project Code Name “Repository”: Using Metadata to Drive Application Design, Development, and Management

Microsoft PDC 2009 już w przyszłym tygodniu.

imageJuż w ten weekend mój wylot. Będę blogował na bieżąco, dla zainteresowanych polecam tag “PDC Live”. Tak będę oznaczał swoje komentarze z konferencji.

Oczywiście podobnie jak rok temu możecie się spodziewać szybkich publikacji online od organizatorów konferencji. Na stronie konferencji napewno będą prezentacje video. Zdjęć z konferencji poszukiwałbym tutaj. Dla fanów ćwierkania link do Twittera. Facebook też nie został zapomniany.


Jak to mawia Jurek Owsiak: kochani będzie się działo..

Jeśli Professional Developers Conference nic ci nie mówi, to zapraszam na stronę konferencji: www.microsoftpdc.com

Co aktualnie robi Bill Gates – pouczający wykład

Fascynuje mnie czasem ile “złej karmy” jest wokół samej nazwy Microsoft. Firma kojarzona jest z założycielem Billem Gatesem, najbogatszym człowiekiem na świecie. Generalnie przez jakąś niezrozumiałą dla mnie zawiść wiele osób i do Billa Gatesa i do samego Microsoftu podchodzi negatywnie, w moim odczuciu “bo tak”.

Bill Gates od jakiegoś czasu jest na microsoftowej emeryturze i zaciekawiło mnie jak wygląda życie wizjonera technologicznego w drugim, charytatywnym życiu jakie wybrał.

Znalazłem dobry przykład jednego z jego wykładów o malarii i edukacji w USA. Przyznam, że 20 minut z tym filmikiem zrobiło na mnie ogromne wrażenie i szacunek do człowieka. Oto filmik:



Niestety tylko po angielsku, ale z podpisami (co może niektórym ułatwić lekturę).

High DPI – kolejna zmora web dewelopera?

Ciekaw jestem ilu moich czytelników aktywnie korzysta z funkcji High DPI.
Ja tak. Mój monitor natywnie pracuje rozdzielczości Full HD. Jeśli to działa wydajnie (nie narzekam) to jest to bardzo fajna cecha, ale pod warunkiem własnie, że High DPI jest wykorzystane i zaimplementowane poprawnie od systemu operacyjnego do poszczególnych aplikacji.

Windows 7 podchodzi do tego tematu bardzo poważnie. Opcjami systemowymi “powiększyłem” sobie system do 125%. Odczuwam to głównie na tekście. Cooltype mając więcej pixli do dyspozycji powoduje, że tekst czyta się wyśmienicie.

Tutaj przechodząc do aplikacji zauważyłem, że nie wszyscy jeszcze zwracają uwagę na takiego użytkownika jak ja. W przypadku aplikacji okienkowych technologie takie jak WPF pomagają nam nie pamiętać o tym.
W przypadku aplikacji WWW pojawia się kolejny problem, który wydaje mi się, że jest w interesie każdego, a na ten moment niezależnie od przeglądarki nigdzie nie działa to tak jakbym oczekiwał. Ciekaw jestem czy testy pod różne ustawienia DPI są popularną praktyką w tego typu projektach. Ja osobiście dla różnych stron biegam od 100% do nawet 175%, żeby był sens jakiejkolwiek lektury.

Ten problem jest o tyle irytujący, gdy mamy do czynienia z RIA, które i w przypadku Silverlighta jak i Flasha działają różnie. Albo zetną kawałek zawartości albo dziwnie się zachowują.

Problem jest skomplikowany i na ten moment wydaje mi się, że wciąż po obu stronach – dostawców przeglądarek i technologii RIA jak i web deweloperów, którzy pewnie nie są jeszcze tak świadomi tego problemu.

Dla mnie jako użytkownika internetu, niejako już nie kłócąc się, która przeglądarka jest lepsza i czy Flash czy Silverlight w tym przypadku widze, że wszędzie jest potrzebna poprawa.

Szybko starałem się wyszukać coś co może pomóc problem zaadresować:

IE8: http://msdn.microsoft.com/en-us/library/cc849094(VS.85).aspx
Safari: http://webkit.org/blog/55/high-dpi-web-sites/

Dla innych przeglądarek nie znalazłem dobrych dokumentów czy artykułów, natomiast pod tym kątem podoba mi się tytuł innego wpisu blogu MSDN: to sprawa wszystkich..

WinUnit zintegrowany z TFS 2010 (Native C++)

Mimo, że Visual Studio znacząco poprawiono w kontekście programisty C++ to wciąż jednak C++ należy rozdzielić na Native i Managed.

Managed C++ dysponuje tymi samymi narzędziami do unit testów jak świat .NET Framework. Native C++ nie ma nic. Rozwiązaniem tego problemu zajęła się pewna miła programistka z Microsoftu i tak powstał WinUnit: http://winunit.codeplex.com/

Bardzo przyjemny i nieinwazyjny dodatek do naszych projektów. Wciąż wymaga od programisty dużej pracy konfiguracyjnej jeśli chcielibyśmy dobrze ten framework wykorzystać w naszym IDE.

Ja osobiście dla elastyczności podjąłem się wyzwania i skonfigurowałem sobie do projektu testowego odpowiednie nmake. Najprostszy scenariusz u mnie to wpis analogiczny do poniższego:

runtests: clean all
        -@echo [Tests built. Execution started:]
        -@winunit $(OUTDIR)\fs_tests.dll
        -@echo [Done]

Gdzie uruchomienie z wiersza polecen: nmake /f makefile runtests dało mi taki wynik:

[Tests built Execution started:]
Processing [fs_tests.dll]...
(IsoVolumeStructures)
[fs_tests.dll] SUCCEEDED.  Tests run: 1; Failures: 0.

All tests passed.
Tests run: 1; Failed: 0.
[Done]

Winunit.exe zwraca 0 gdy nie ma problemu i inne wartości gdy testy nie wyjdą lub jest problem po stronie hosta. To się da na poziomie nmake’a i nie tylko ładnie oskryptować. Tutaj nie chciałbym narzucać powrotu do plików make jako jedynej drogi. Natomiast ja ten kierunek pociągnąłem dalej ze względu na integrację z TFS 2010.

Podpięcie projektu Nmake pod MSBuild jest trywialne. Wystarczy takowy utworzyć, utworzyć plik makefile i zgodnie z jego konstrukcją podpiąć go pod konfiguracje naszego projektu:

image

Configuracja Debug czy Release może się różnić tylko przekazaniem odpowiedniej definicji preprocesora. Z testami można stworzyć po prostu osobną konfiguracje, która właśnie zamiast all, rebuild czy clean uruchomi pozycję runtests. Wszystko działa, tylko wymaga od nas trochę manualnej pracy lub może zainspirować do napisania lub poszukania addin’a, który wspiera WinUnit i CMake do automatycznej konfiguracji naszego projektu.
Wierzę, że wasza ulubiona wyszukiwarka dostarczy nawet więcej pomysłów.

Teraz jeśli chciałbym takie testy zautomatyzować na serwerze buildów to niestety jest trochę zabawy. Jak przyjrzymy się definicji konstrukcja testów wygląda następująco:

image

W najprostszym przypakdu jak widać TFS szuka plików Dll mających test w nazwie, to możemy dostosować do naszego nazewnictwa.

W procesie możemy też odszukać taki element:

image

Rozwinięcie zaznaczonego pola pozwoli nam podejrzeć jak TFS za pomocą MSTest automatyzuje wykonanie testów w komponentach .NET Framework. Na potrzeby Native C++ musimy to zmodyfikować, aby nasza Dll’ka uruchamiana była przez WinUnit.Exe a nie przez MSTest.exe.

Standardowa konfiguracja oczywiście spróbuje wykonać testy, ale bez modyfikacji spodziewałbym się poniższego wyniku:

1 error(s), 1 warning(s)
TFB210610: 'MSTest.exe' returned an unexpected exit code. Expected '0'; (…) The module was expected to contain an assembly manifest.

Jak zintegrować WinUnit z tym przykładem szablonu builda z poprawnym wychwyceniem błędów w testach oraz na przykład logowaniem? To w kontynuacji tego wpisu niebawem. Samo pozostawienie was w tym miejscu jednak powinno dostarczyć inspiracji do samodzielnych prób.

.NET i linia poleceń (w luźnym nawiązaniu do..)

Lubię od czasu do czasu zaglądać do Dotnetomaniaka. Osoby nominujące tam wpisy wykonują wyśmienitą robotę i oszczedzają mi mnóstwo czasu na wydobywanie ciekawej lektury od kolegów i koleżanek – rodaków.

Napotkałem tam na wpis o uruchamianiu i kompilacji projektów z linii poleceń.

Fajny, natomiast nie wiem czy wiecie, że aby taki plik (sln) skompilować nie potrzeba nawet Visual Studio. Plik projektu i solucji jest zgodny z mechanizmem MSBuild. MSBuild.exe podobnie jak kompilatory języków .Net jest dostępny po zainstalowaniu Frameworku.

Wtedy warto przyjrzeć się poniższej ściądze:

Syntax:          MSBuild.exe [options] [project file]
Description:    Builds the specified targets in the project file. If
                     a project file is not specified, MSBuild searches the
                     current working directory for a file that has a file
                     extension that ends in "proj" and uses that file.

Więcej via MSBuild.exe /help

Analogiczny przykład dla projektu z cytowanego bloga to uruchomienie wiersza poleceń z poprawnie skonfigurowanymi ścieżkami lub odwołanie się po pełnej ścieżce do MSBuild tak:

MSBuild Projekt.sln /t:Rebuild /p:Configuration=Release

Analogicznie polecam sprawdzić także polecenie o nazwie MSTest.exe

Z MSBuild jest podobnie jak z make kiedyś. Gdy w bieżącym podkatalogu mieliśmy tylko plik makefile to wystarczyło wpisać make i ten plik był wykorzystywany. MSBuild reaguje podobnie. Jeśli uruchomimy go bez żadnych parametrów w folderze, gdzie jest jedna solucja, to ją wykorzysta do standardowej kompilacji w konfiguracji Debug (pierwszej zdefiniowanej).

Voila.

Rok 2019 się zbliża. Pierwsze próby realizacji wizji przyszłości według Microsoftu

Zapewne pamiętacie serię poniższych filmików z propozycją i wizją Microsoftu na temat przyszłości komputerów i rozwiązań na nie. Jeśli nie to ściąga jest poniżej:



Aktualnie Craig Mundie na najbardziej prestiżowych uczelniach w USA ma serię wykładów, gdzie demonstrowane są przykłady implementacji zrealizowanych przez Microsoft już teraz.

Oto przykład trochę innego sposobu pracy na dużych ilościach danych:


Ten filmik jeszcze na mnie nie robi takiego wrażenia, wciąż jeszcze nie pokazuje dla mnie w pełni potencjału użytkowego technologii Seadragon, którą widzę najbardziej w organizacji i kategoryzacji wiedzy (takie mind mapping na wszelkich dostępnych już zasobach). Mimo lekkiego zawodu, pt. nie widzę czegoś czego już mi nie pokazano wcześniej, cieszę się, że prace nad wykorzystaniem Seadragon’a mają swój priorytet w firmie.



Drugi fragment dla mnie jest o wiele ciekawszy. Multitouch, szklany przezroczysty ekran niczym z James’a Bonda. Symulacje z aerodynamiki może mnie tak strasznie nie pasjonują, natomiast zabawka przednia.

[PL] Konfiguracja Buildów w TFS 2010

TFS 2010 szybko zmotywował mnie do przyjrzenia się bliżej Build Services.
Powodów jest parę, po pierwsze konfiguracja stała się banalna, dzięki wizualnym narzędziom. Piszę tutaj nie tylko o stworzeniu samej definicji builda. To się znacząco nie zmieniło. Mam na myśli modyfikację szablonu procesu budowania. Wcześniej to był plik zgodny z MSBuild, do którego nie było dobrych narzędzi.

Poniżej macie przykład przeplywu w standardowym szablonie realizowany w Visual Studio 2010:

image image

W Toolboxie jak widać jest szeroka paleta opcji do wykorzystania. Pod spodem siedzi opis w Xamlu, który oczywiście, jak ktoś lubi, można modyfikować również w tekście.

W przypadku TFS 2010 Beta 2 niestety jest to poniekąd wymóg, gdyż ta wersja zawiera okrutny bug związany z regionalizacją. Koledzy Redmond ponownie (sic!) zapomnieli uruchomić swojego dzieła z innymi ustawieniami regionalnymi niż amerykańskie.
Błąd został już poprawiony w dalszych buildach. Niestety w publicznym Beta 2, aby build się udał, należy wykonać kroki opisane na tym blogu.

Tak czy siak, po tej drobnej poprawce można poczuć solidną różnicę w stosunku do wersji z 2008 roku.

[PL] CRM 5.0 na PDC 09

Dla zainteresowanych polecam lekturę tego bloga:
http://blogs.msdn.com/girishr/archive/2009/11/01/dynamics-crm-at-pdc09.aspx 

Dla nieobecnych w Los Angeles (ja oczywiście będę na miejscu komentował na żywo) polecam śledzenie sesji online z tych tematów:
http://microsoftpdc.com/Sessions/P09-07
oraz
http://microsoftpdc.com/Sessions/PR31 

Czyli sesje xRMowe dające również przedsmak CRM 5.0

[PL] Windows Azure for Eclipse

Kolejny projekt w ramach wyciągnięcia ręki w stronę platformy Eclipse.
Po Eclipse4SL pojawia się projekt WindowsAzure4E.

Silverlight Azure

Dzięki temu dodatkowi możliwe jest tworzenie aplikacji pod Windows Azure w Javie czy PHP.

[PL] Sourcesafe do lamusa, TFS 2010 Basic na jego miejsce.

Na blogu Briana Harry’ego znajdziecie dwie bardzo ciekawe informacje.
Po pierwsze nostalgiczne wspomnienia jak to na początku lat 90tych powstawał Source Safe. Druga jest istotniejsza – wraz z TFS 2010 przychodzi wersja Basic, która ma właśnie zastąpić SourceSafe w waszych mniejszych projektach i repozytoriach.

Poniżej screen z instalacji, który tłumaczy wiele z tego co wersja Basic będzie zawierać. Więcej informacji na blogu Briana.

TFS Basic

[PL] Lokalizatorzy Facebooka chyba trochę przesadzili…

Zajrzałem na moment na Facebook i w propozycjach od serwisu dostałem poniższe dwie opcje:

image

Jak pierwsza mnie nie dziwi, tak do drugiej brakuje mi słów..
Z góry przepraszam za wulgaryzm, nie jest mój. :/

More Posts Next page »
Page view tracker